Info

Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2013, Grudzień2 - 0
- 2013, Listopad4 - 0
- 2013, Październik12 - 0
- 2013, Wrzesień12 - 1
- 2013, Sierpień19 - 0
- 2013, Lipiec18 - 0
- 2013, Czerwiec19 - 0
- 2013, Maj14 - 3
- 2013, Kwiecień21 - 13
- 2013, Marzec12 - 4
- 2013, Luty9 - 10
- 2013, Styczeń7 - 3
- 2012, Grudzień5 - 3
- 2012, Listopad5 - 0
- 2012, Październik4 - 2
- 2012, Wrzesień1 - 0
- 2012, Sierpień12 - 6
- 2012, Lipiec20 - 48
- 2012, Czerwiec20 - 22
- 2012, Maj22 - 21
- 2012, Kwiecień15 - 4
Dane wyjazdu:
216.78 km
0.00 km teren
08:34 h
25.31 km/h:
Maks. pr.:55.22 km/h
Temperatura:
Rower:Zółta Merida
Słowacja i dolina Popradu wiosną
Czwartek, 18 kwietnia 2013 · dodano: 18.04.2013 | Komentarze 4
Wczoraj wpadłem na pomysł aby zrobić tę trasę. Jutro już ma być burzowo.Trasa jest mi już znana, czyli bez efektu zaskoczenia - założyłem, aby przejechać całość "delikatnie", bo to pierwszy taki dystans w tym roku.
Wyjazd o 5:00, jeszcze ciemno chociaż na wschodzie już widać jaśniejsze niebo.
Dość zimno: tylko 3°C na termometrze.
W Gorlicach trafiam na pierwsze promienie słońca.

W stronę Gorlic© Adriano88

Bociek wygrzewa się w pierwszych promieniach słońca© Adriano88
Przełęcz Małastowska poszła nawet gładko, w przeciwieństwie do zimnych dolin przed nią - tu zrobiło mi się zimno, wszędzie szron.

Podjazd pod Przełęcz Małastowską© Adriano88

I wyjechałem© Adriano88

Śniegu ktoś potrzebuje?© Adriano88
Zjazd nie za szybki - sporo piasku na zakrętach, a do tego bardzo zimno.

W stronę granicy© Adriano88

Słowacja już za kilka metrów© Adriano88

Słowacja i mój ulubiony fragment trasy© Adriano88

Bardejov - rynek© Adriano88
Na rynku spędzam więcej czasu, wygrzewam się w słońcu.

Ja, mój rower i bazylika w tle© Adriano88

Policja miejska© Adriano88

Kolorowe kamieniczki© Adriano88
Dość szybko się ociepliło, o godzinie 9:00 już "na krótko".

Jadę dalej - w stronę Lenartova© Adriano88

Podjazdy za Lenartovem - przez brak liści widać dokładniej że to konkretniejszy podjazd© Adriano88

Wracam do Polski© Adriano88

Poprad płynie w Leluchowie© Adriano88

Zamek na górce - Muszyna© Adriano88

Rzut oka na Poprad z góry© Adriano88
W N.Sączu próbuje znaleźć jakiś skrót, widzę że bez konkretniejszych podjazdów nie uda się. Wracam na standardową trasę - jedna z ulic w remoncie, poruszałem się za innymi kierowcami, znalazłem nawet sensowny objazd.
Ogólnie Nowy Sącz kojarzy mi się z tłokiem i nawierzchnią dróg niskiej jakości.
W Kamionce Wielkiej skręciłem nie tam gdzie trzeba (za wcześnie w prawo) - zanim się zorientowałem że jadę źle (coraz więcej rzeczy mi nie pasowało) to byłem dość daleko - włączył się "tryb odkrywcy" i trafiłem na szczyt dość konkretnej górki gdzie asfalt zwyczajnie się skończył. Spodziewałem się zjazdu...
Zawróciłem i zrobiłem ten fragment według wcześniejszego planu.

Piaskowy wir - nie zdążyłem uchwycić najlepszego momentu© Adriano88

Im wyżej, tym widoki lepsze - słońce grzeje mocno© Adriano88

Zima uciekła w wyższe rejony gór - trochę ochłody w upalny dzień© Adriano88
Pomyłka na końcu wycieczki trochę mnie wymęczyła, średnia poleciała w dół.
To pierwsza wycieczka z tak dużą różnicą temperatur - od 3°C (mniej było chyba nawet przed pierwszą przełęczą) aż do ponad 20°C.
Biorąc pod uwagę to, że niedawno mieliśmy zimę takie temperatury to dla mnie typowy upał :)
Kategoria [ 200-300km ], Foto, Słowacja